Wybierz język

  • Polski
  • Français
NEWS

2498

Do Gietrzwałdu – miejsca jedynych w Polsce uznanych przez Kościół objawień Matki Bożej – przyjechali ministranci z całej Polski. Okazją do wspólnej modlitwy i zawierzenia się Maryi była VI Ogólnopolska Pielgrzymka Służby Liturgicznej Ołtarza. Spotkanie rozpoczęło się procesją z obrazem Matki Bożej Gietrzwałdzkiej z bazyliki na błonia gietrzwałdzkie. Za wizerunkiem Maryi szło ponad 2 tys.ministrantów i lektorów. Wszyscy ubrani w komże i alby, niektórzy z krzyżami napiersi, inni trzymając różańce w dłoniach. Właśnie na błoniach, pod przewodnictwem abp. Józefa Górzyńskiego, odbyła się Eucharystia.Po Eucharystii odbyły się spotkania ze świadkami Ewangelii. Pierwszym gościem był Jan Budziaszek z zespołu Skaldowie. Drugim gościem był raper Under. – Chcę przekazać tym młodym, że dziś tęsknię za czasem, kiedy byłem ministrantem. I to,że czymś najważniejszym w życiu jest to, żeby polubić siebie, jakim się jest. Aby być sobą. Wiem, jak długo borykałem się z tym, że ludzie są odtrącani, bo są nietuzinkowi. Mnie pomogły modlitwa i prawda – mówił Under.Ogólnopolska pielgrzymka zakończyła się wspólnym Różańcem, który poprowadził J. Budziaszek. Po modlitwie wszystkich pobłogosławił abp Józef.Służba przy ołtarzu, na którym sprawowana jest Ofiara Jezusa Chrystusa, jest najbardziej zaszczytną funkcją, jaką mogą pełnić ministranci i lektorzy. Tysiące młodych ludzi poświęca swój czas i zdolności, by z wielką pokorą i dyscypliną służyć Tajemnicy, jaka dokonuje się podczas Mszy św. Dobrze, że w naszym Sanktuarium też są tacy:)

ks. Marcin Piotrowski

1950

           Już niebawem nasza kolejna modlitwa uwielbienia przed Najświętszym Sakramentem – „WIECZÓR z JEZUSEM”, ostatnia przed wakacjami. Tym razem spotkamy się 12 czerwca 2015, kiedy w liturgii Kościoła obchodzimy UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA. Chcemy, tego wieczoru, uwielbić Naszego Pana i wynagrodzić za wszelkie grzechy i słabości, którymi ranimy Jego Najświętsze Serce.

          Zaczniemy nietypowo – procesją Eucharystyczną dookoła naszej świątyni. Idąc w pochodzie za Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie, śpiewając Mu pieśń pochwalną będziemy prosić by błogosławił nam, naszej parafii i wszystkim wspólnotom, które w niej działają. Będzie to okazja by wyrazić naszą wdzięczność i wiarę w Jezusa obecnego w Eucharystii i błogosławiącego nam.

Zaczynamy o godz. 19.30 – nie spóźnijcie się!

ZAPRASZAMY

2619

Z Tau – Piotrem Kowalczykiem 

rozmawiają
Marta Jacukiewicz i Ks. Piotr Janiszewski

 

Mówisz o sobie, że jesteś chodzącym świadectwem. Dlaczego?

Bóg odmienił całe moje życie, wyciągnął mnie z uzależnień, depresji. Byłem uzależniony od nikotyny, marihuany, w pewien sposób również od alkoholu. Prowadziłem imprezowy tryb życia. Byłem uzależniony też od filozofii New Age, okultyzmu. Ogólnie Bóg naprawił moje życie, duszę. Uważam, że jestem chodzącym świadectwem na Jego istnienie, ponieważ kiedy próbowałem się zwrócić do ludzi – nikt nie był w stanie pomóc mi wyjść z problemów, udzielić odpowiedzi na moje pytania. Wszystkie odpowiedzi znalazłem w Piśmie Świętym. Doznałem bezpośrednio działania Ducha. Pan Bóg jest Tym, który mnie wybawił.

Miałeś jakieś granice w tej zabawie czy imprezowałeś konkretnie tak na 100 procent?

Imprezowałem weekendowo, jak większość młodzieży, aczkolwiek żyłem od weekendu do weekendu. Od poniedziałku do piątku wiodłem życie Piotrusia, który pracował, studiował, a w weekend zamienił się w bestię.

Teraz tak trochę z uśmiechem o tym mówisz, ale w tamtym czasie pewnie do śmiechu nie było. Miałeś przecież myśli samobójcze…

Grzech jest powodem do płaczu u każdego człowieka. I nie ma to znaczenia, czy człowiek jest nawrócony czy nie. Gdybyśmy zrozumieli różne wymiary grzechu – każdy z nas płakałby codziennie. Teraz się uśmiecham ponieważ żyję w bliskiej relacji z Panem Bogiem. To On daje mi pokój. Nie wiąże mnie żaden stosunek emocjonalny z moją przeszłością, ponieważ zostało mi to zabrane przez łaskę.

Kiedy odnalazłeś sens życia?

Pragnienie odkrycia Pana Boga pojawiło się w momencie, kiedy zacząłem Go intensywnie poszukiwać przez różne praktyki – medytacje, interesowanie się kosmosem, fizyką kwantową na podstawowym poziomie. Chciałem doświadczyć Boga Żywego, który przyjdzie do mojego życia i pokaże mi, że Jest. Zrozumiałem, że wszechświat jest niesamowitym wytworem – po prostu przerosło mnie to. W momencie kiedy nie miałem relacji z Bogiem nie wiedziałem kto to zrobił, jak to zrobił (śmiech). I moje poszukiwania zaczęły się od tego momentu. Może nawet nie było to wtedy związane z tym, że chciałem wyjść z konkretnych nałogów – w tym w ogóle nie widziałem problemu. Moim największym problemem było to, że nie znałem Boga Żywego. Sądziłem, że Boga w świecie chrześcijan też nie znajdę. Byłem wychowywany w wierze chrześcijańskiej, ale nigdy świadomie nie doświadczyłem Pana Boga.

W jednym ze swoich utworów śpiewasz „To, że kocham Chrystusa nie oznacza, że chodzę w sandałach…”

Środowisko, które słucha rapu jest specyficzne. Miałem taki etap w życiu, kiedy bardzo szczegółowo patrzyłem na swoją osobę – również przez pryzmat tego w jaki sposób się ubieram. Byłem poniekąd niewolnikiem ubrania. Może to śmiesznie brzmi, ale niektórzy ludzie są w takiej pułapce – wcale o tym nie wiedzą. W dobie konsumpcjonizmu ludzie niestety oceniają się przez pryzmat tego w jaki sposób i w co się ubierają. Miałem z tym wielki problem. Kiedy przechodziłem transformację i byłem w trakcie wyciągania mojego ducha z tych otchłani – zacząłem chodzić w marynarkach, zapuściłem długie włosy… Chciałem się wpasować w społeczeństwo. Nie chciałem być kojarzony z czymkolwiek, co jest młodzieżowe. Chciałem być super-dojrzały. Miało to emanować z zewnątrz i z wewnątrz. I dlatego, kiedy mówię o przysłowiowych sandałach, chodzi mi o to, że środowisko katolickie kojarzone jest z oazą, co jest dla ludzi odpychające. Zwłaszcza dla tych, którzy są poza wiarą.

Oaza kojarzyć się może na przykład z nieustannym przesiadywaniem w kościele…

Wiadomo, ale to jest stereotypowe. Chciałem ten stereotyp przełamać. I to działa, bo mam świadectwa ludzi, którzy piszą: „Stary, dzięki, bo przez Twój utwór „Logo Land” zmieniłem pogląd na rzeczywistość. Wszystkich oceniałem tylko przez pryzmat tego w co się ubierają”.

Jak postrzegasz ludzi młodych?

Dzisiejszy świat oferuje nam bardzo szybki przepływ informacji. Młodzież szybciej dorasta, szybciej niż my – w naszym roczniku. Ja dzieciństwo spędzałem z kolegami na boisku, albo na wycieczkach rowerowych z dziadkiem. Nigdy nie siedziałem przed komputerem, nigdy też nie miałem dostępu do takiego ogromu informacji. Dzieci teraz szybciej dojrzewają. Każda informacja jest na wyciągnięcie ręki poprzez Internet. W momencie kiedy dzieci nie mają fundamentu wiary zbudowanego na relacji, wyuczonego kontaktu z Bogiem – modlitwy, czytania Pisma Świętego, uczęszczania do kościoła, spowiedzi – świat tych dzieci niejako się zapada. Ich świadomość dojrzewa, dostrzegają nagle jak bardzo skomplikowane jest otoczenie, ich środowisko.

Wtedy się zaczyna…

Zaczynają uciekać w używki, aby zabić samotność, pustkę, którą może wypełnić tylko Duch Święty, łaska Boża. Kiedy patrzę na ludzi, którym tłumaczę na czym polega relacja z Bogiem – jesteśmy długopisami, są w nas wkłady, ale w momencie kiedy nie ma tuszu – nie możemy pisać swojej historii. Dopiero kiedy mamy tusz – możemy kontynuować pisanie swojej historii. Młodzież nie rozumie dlaczego jest „pusta”. Nie rozumieją skąd się bierze to wewnętrzne rozdarcie. Tłumaczę im, że potrzebują tuszu, którym jest łaska Boża – to ona wypełnia nasze wnętrze. Młode osoby postrzegam przez pryzmat swoich doświadczeń, bo też jestem niejako rozbitej rodziny – moi rodzice rozwiedli się kiedy miałem ponad 20 lat. Nigdy w mojej najbliższej rodzinie nie było relacji „miłosnych”.

Mówisz o tym bez skrępowania…

Apeluję do ludzi, że w momencie kiedy są świadkami Chrystusa, Jego uczniami – kiedy są wyleczeni z jakiejś przypadłości – powinni o tym świadczyć i nie wstydzić się tego. Nie można mówić: „Pan Bóg mnie uleczył i wszystko jest OK.”. Pewne nasze dolegliwości są po to, aby objawiła nam się łaska Boża, tak jak niewidomemu w Ewangelii. Nie przejmuję się tym co ludzie powiedzą, bo wiem, że w ten sposób mogę ewangelizować.

Jakie widzisz największe zagrożenie dla ludzi młodych?

Media są największym zagrożeniem dla ludzi młodych. Kiedyś jeśli czegoś nie wiedzieliśmy – szliśmy do księgarni albo pytaliśmy mamę. W tej chwili Internet jest tak olbrzymim narzędziem zbiorów informacyjnych, że każdy może z siebie wykreować poniekąd „gwiazdę”. Niestety tendencja ta idzie w kierunku zła. Dzieciom imponują „artyści”, którzy propagują przemoc, narkotyki, szybkie związki z kobietami, kłamstwo, pychę… Gdybyśmy na chwilę wyeliminowali ten medialny świat i wbili rodzicom do głowy, aby zajęli się swoimi dziećmi zamiast sadzać ich przed komputerem – wiele by to zmieniło.

W jaki sposób rap może zmieniać podejście do życia ludzi młodych?

Rap jest najbardziej popularną muzyką w Polsce. Za każdym razem kiedy włączamy utwór dobrej jakości – możemy znaleźć przeróżne inspiracje. Dla ludzi świadomych – czynnik muzyczny jest pociągający, ale może przede wszystkim liczy się treść. Raper może zawrzeć w swoim utworze bardzo dużo treści. To jest świetny środek wyrazu – możemy mówić o niepokojach, o tym co siedzi gdzieś w nas. Z racji tego, że rap jest teraz najbardziej popularnym gatunkiem – dociera do największego grona odbiorców w wieku od zero w górę (śmiech).

Można jakoś zmienić myślenie ludzi młodych, że życie to nie tylko dobra zabawa, narkotyki, alkohol?

Można, robię to. Można zmienić pogląd i życie poprzez świadectwo. Kiedy młody człowiek słyszy tanie moralizatorstwo w postaci „chłopczyk w sandałach z oazy, który kiwa mu palcem i mówi: nie ćpaj, bo będziesz na  dnie, nie uprawiaj seksu…” . Chodzi o to, że ludzie, którzy od zawsze doznali w życiu szczęścia – nie są wiarygodni dla młodzieży. Ludzie, którzy nigdy nie wpadli w bagno grzechu, którzy nigdy nie mieli problemu z pieniędzmi – w środowiskach osiedlowych zwykle jest z tym problem… Trzeba tłumaczyć świadectwem. Jestem człowiekiem o bardzo zawiłej historii życia… Dlatego też, tak bardzo uzewnętrzniam się ze wszystkimi „przygodami”, aby ci młodzi ludzie mogli powiedzieć: „Współżył z kobietami, ale teraz mu to nie potrzebne”, „Palił i przestał. Teraz mu to niepotrzebne”,

Czujesz się bez tego lepszy? Szczęśliwszy?

Oczywiście. Boża łaska jest wszystkim, co wystarczy nam do szczęścia.

Szczęście… ale przed szczęściem jest jeszcze wolność w wyborach, które dokonujemy…

Wolność, którą lansuje świat jest zniewoleniem. Na wszystko patrzę przez pryzmat wieczności. Tak powinien patrzeć każdy wyznawca Chrystusa. Każdą decyzję, którą podejmę w życiu zestawiam z życiem wiecznym. Czy ta konkretna decyzja nie wpłynie na to, że życie wieczne stracę? Czy może ta decyzja spowoduje, że zbliżę się do Pana Boga? I do tego momentu, w którym umrę. Świat oferuje nam przedmioty, które w żaden sposób nie są w stanie wpłynąć na to, że zostaniemy zbawieni. Tylko w Chrystusie jest zbawienie. Ewangelia mówi o tym, że mamy znienawidzić świat, swoich ojców, matki, braci, siostry, aby iść za Chrystusem. Parafrazując jeszcze jeden cytat, Chrystus mówi, że droga do zbawienia jest bardzo wąska. Świat nie ma dla mnie nic do zaoferowania, co dałoby mi radość – w wymiarze duchowym. Tylko Bóg może dać radość w tym wymiarze. Każda inna rzecz jest substytutem radości, miłości i częścią zamienną, ale wiadomo, że części zamienne się psują…

Czym jest muzyka dla Ciebie?

Muzyka jest dla mnie terapią. Kiedy byłem mały, momencie kiedy odczuwałem braki wewnętrzne – nieświadomie uciekałem w szukanie innych zajęć, które mogłyby mnie wypełnić. Grałem w koszykówkę, w piłkę nożną, uprawiałem sport, komponowałem muzykę, pisałem teksty, robiłem masę różnych rzeczy. Każdy z nas, kto ma zabawkę, ma pasję – udaje się za każdym razem na swego rodzaju terapię, która pozwala człowiekowi przestać myśleć o kłopotach. Praca jest ludziom potrzebna, żeby nie siedzieli w domu i nie myśleli o kłopotach, nie kłębili czarnych myśli. Muzyka jest dla mnie ucieczką od myśli, które nie są mi potrzebne. Kocham muzykę. Myślę, że mało brakowało abym został koszykarzem, albo jakimś innym aktorem (śmiech). Bardzo się cieszę, że zostałem muzykiem i mogę robić to, co kocham. To jest wielkie błogosławieństwo – kocham muzykę, nie muszę tego robić na siłę. Pan Bóg działa przeze mnie. Wszystko się pięknie zapętla i składa, że moje życie jest obrazem Jego miłości.

Rap z przesłaniem, ale bez świadectwa – ma sens?

Wychodzę z założenia, że albo jesteśmy gorący – albo nie jesteśmy. Uważam, że we wszystkim co robimy powinniśmy się budować duchowo. Rap z przesłaniem dobrym moralnie – ma znaczenie i sens, ale dla mnie osobiście jest bezsensowny (śmiech). Dla mnie ktoś, kto nie głosi Chrystusa jest człowiekiem, który nie głosi Chrystusa. Patrzę na wszystko przez to, co Bóg dla mnie zrobił. Dla mnie najważniejsza jest Jego chwała – to, że spotkam się któregoś dnia z Nim, w niebie. Nie wiem jakie to niebo będzie, ale czekam na ten moment z utęsknieniem. Myślę, że każdy dzień bardziej do tego mnie zbliża niż oddala. Wszystko co robię w moim życiu staram się robić przez pryzmat Boga i Jego wieczności.

Stary, w każdej wypowiedzi odnosisz się do Pana Boga. Masz jakieś pasje poza muzyką?

Już nie mam. Wyzbyłem się swoich pragnień, swoich marzeń. Realizuję to, co zostało mi polecone. Ewangelizuję. To jest moje życie. Nie interesuje mnie to, co nie ma wpływu aby przybliżyć ludziom Chrystusa.

Dziękujemy za rozmowę.

2030
       Ostatnia niedziela (17 maja) przysporzyła nam nie lada atrakcji. Wszystko zaplanowane, wszystko jest: ogród, scena, krzesła, stoły, picie, jedzenie, wodzirej i najważniejsze POGODA. Właśnie pogoda… Od rana na zmianę słonecznie i deszczowo, a cały czas wietrznie… Krótko przed 11.30 nad naszą parafią zawisły znowu deszczowe chmury – co robić? Chwila zastanowienia i decyzja. PIKNIK PRZENOSIMY POD DACH. Jedynym bezpiecznym miejscem okazała się sala w Domu Pielgrzyma Amicus, to tam rozpoczęliśmy nasze świętowanie. Mimo zmiany miejsca, zabawa i tak była znakomita.
Ks. Marcin Piotrowski

2486

plakat wigilia z logo

Tym, którzy doświadczyli mocy DUCHA ŚWIĘTEGO wiele nie trzeba mówić i zapraszać, Ci którzy GO jeszcze nie odkryli – obowiązkowo przyjdźcie – CZUWANIE MODLITEWNE w WIGILIĘ ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO 23 MAJA 2015 w naszym Parafialnym Wieczerniku.

Zaczynamy o godz. 19.30, a będziemy modlić się:
– LITURGIĄ GODZIN (dawniej Brewiarz) – odmówimy NIESZPORY z GODZINĄ CZYTAŃ,
– po Niej ADORACJA NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU z Modlitwą o wylanie Ducha Świętego
– o godz. 21.00 – EUCHARYSTIA z WIGILII ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO

DUCHU ŚWIĘTY PRZYBĄDŹ I ODNAWIAJ NAS!

2147

Zapraszmy w soboty

                    9 maja, godz. 14.00 – 16.00

                  23 maja, godz. 12.00 – 14.15

                  30 maja, godz. 13.00 – 15.00

                  20 czerwca, godz. 12.00 – 15.00

 

Spotykamy się przed Kościołem

zaprasza ks. Marcin

1631

Wiemy, wiemy – że czekacie, my też nie mogliśmy się doczekać. Ale mamy dobrą wiadomość: za niecały tydzień kolejny Wieczór z Jezusem. Tym razem z wielkanocną radością. Będziemy trwać przy Zmartwychwstałym Panu, uwielbiając Go za Jego zwycięstwo nad Szatanem, grzechem i dziękując, że pomaga nam pokonać nasze słabości i zło w które się wplątujemy.  Słowa, które będą nas prowadzić podczas tego wieczoru pochodzą z Ewangelii wg. św. Jana:

„A TEGO, KTÓRY DO MNIE PRZYCHODZI, PRECZ NIE ODRZUCĘ” (J 6, 37b).

Jezus czeka na Ciebie, czeka na nas i NIGDY nie odrzuca! 

Przyjdź i trwaj przy Zbawicielu razem z nami!

1878

Pielgrzymka modlitewna, autokarowa do „Źródła Zgromadzenia” z okazji wystawienia Całunu Turyńskiego

Misjonarze Matki Bożej Pocieszenia w Polsce zapraszają na:

Pielgrzymkę modlitewno-autokarową do „Źródła Zgromadzenia”, z okazji wystawienia Całunu Turyńskiego. Wyjazd do Turynu (Włochy) śladami początków i historii Zgromadzenia Misjonarzy M. B. Pocieszenia z okazji wystawienia Całunu Turyńskiego. Pielgrzymka ma charakter modlitewno-rekolekcyjny, dlatego codziennie odprawiania będzie Msza Święta. Przewidujemy także codzienny Różaniec, Koronkę oraz nauki o historii Świętych i misjach.

Organizatorzy: Misjonarze M. B. Pocieszenia Consolata w Polsce.

Kiedy: od 18 do 24 maja 2015

Zakwaterowanie we Włoszech: w domu macierzystym Zgromadzenia w Turynie.

Podróż: Autokar

Program:

17 maja niedziela
Msza Święta dla uczestników pielgrzymki o godz.10.15 w Kiełpinie.

18 maja w poniedziałek
Wyjazd autokarem do Vierzehnheiligen koło Norymbergii w Niemczech. Wieczorem na miejscu kolacja i nocleg przy sanktuarium 14-tu Świętych w Vierzehnheiligen (pokoje 2 osobowe).

19 maja we wtorek
Msza święta, śniadanie, wyjazd do Turynu przez Szwajcarię. Wieczorem kolacja i nocleg w domu macierzystym Misjonarzy M. B. Pocieszenia (pokoje 1 lub 2 osobowe).

20 maja we środę
Po śniadaniu i powitaniu poznamy początki historii zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej Pocieszenia, a szczególnie postać Założyciela Błogosławionego Józefa Allamano. Odwiedzimy galerię historyczną i muzeum misyjne. Msza Św. w kaplicy Bł. Józef Allamano przy Jego grobie.
Po obiedzie autokarem wyjeżdżamy do klasztoru Sacra di S. Michele w górach pod Turynem i z przewodnikiem zwiedzimy klasztor. Kolacja w domu macierzystym w Turynie.

21 maja w czwartek
Centralny dzień naszej pielgrzymki. Tego dnia będziemy się modlić w Katedrze Turyńskiej się przed Całunem. W Sanktuarium „della Consolata” będzie sprawowana Msza Św. dla naszej grupy. Posiłki w domu macierzystym.

22 maja w piątek
Po śniadaniu jedziemy do Castelnuovo Don Bosco. Jest to wioska, w której urodził się Bł. Jozef Allamano, a także inni 3 święci: jego wujek S. Giuseppe Cafasso, S. Giovanni Bosco założyciel Salezjanów i S. Domenico Savio. Obiad w okolicach Castelnuovo. Kolacja w domu macierzystym.

23 maja w sobotę
Śniadanie, wyjeżdżamy do Norymbergii przez Mediolan, postaramy się zwiedzić po drodze Katedrę Mediolańską. W Norymberdze nocleg i kolacja w hotelu A & O (pokoje dwuosobowe).

24 maja w niedzielę
Śniadanie, Msza św. w Norymberdze, wyjazd do Kiełpina. Obiad w drodze do domu (płacimy za niego we własnym zakresie).

Koszt: 360 złotych i 320 euro.
Płatność w ratach: zaliczka: 200 zł i 150 euro do 15 marca, pozostałe 160 zł i 170 euro do 19 kwietnia.
Zapisy: U ojców we wspólnocie. (Przyjmujemy tylu pielgrzymów, na ile pozwoli autokar).

Na koszt składają się:
• transport autokarem na całej trasie;
• 6 noclegów w pokojach 2 osobowych;
• 6 śniadań, 3 obiady i 6 kolacji;
• ubezpieczenie.

Informacje dodatkowe:
• Uczestnicy wyjazdu muszą mieć ze sobą paszport lub dowód osobisty;
• Typowe włoskie śniadania są bardzo skromne (pieczywo, ser, szynka, dżem, kawa i herbata). Proponujemy zabrać ze sobą „rezerwę żywieniową”;
• Trzeba przewidzieć jakąś dodatkową kwotę w euro ewentualnie na pamiątki, drobne zakupy, przekąski w drodze itd., oraz w złotówkach na obiad w drodze powrotnej.

Serdecznie zapraszamy

 

zobacz więcej: www.consolata.pl

 

2185

12 kwietnia 2015 r. w Niedzielę Bożego Miłosierdzia, będącą świętem patronalnym Caritas w Polsce i rozpoczynającą 71. Tydzień Miłosierdzia, uruchomiliśmy serwis w „wersji beta”. W tym dniu opublikowaliśmy pierwsze apele o pomoc i zaprosiliśmy Internautów do odpowiedzi na nie poprzez darowizny oraz przekazywanie informacji o nich swoim bliskim i znajomym. Zapraszamy też do przesyłania nam wszelkich uwag oraz zgłaszania zauważonych błędów w jego działaniu. Oficjalna premiera serwisu, wzbogaconego o nowe funkcjonalności, już wkrótce!”

Internetowy serwis charytatywny www.pomagam.caritas.pl to projekt Caritas Polska, działający w ramach jej niekomercyjnej i nieodpłatnej działalności statutowej, stworzony we współpracy z diecezjalnymi Caritas w Polsce oraz Eleos Kościoła Prawosławnego, Diakonią Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego i Diakonią Kościoła Ewangelicko-Reformowanego.

Jest odpowiedzią na zapotrzebowanie naszych środowisk, działających na rzecz skutecznego pozyskiwania środków dla realizowania misji Dobrego Samarytanina wynikającej z chrześcijańskiego powołania. Celem pomagam.caritas.pl jest budowanie społeczności osób, zespołów wolontariackich i firm chcących wspierać osoby w potrzebie, wykorzystując do tego fenomen globalnej sieci Internetu!

zobacz więcej

www.pomagam.caritas.pl

RANDOM POSTS

66
19 maja Warszawa będzie tętniła życiem kulturalnym. Po raz 15 w stolicy odbędzie się Noc Muzeów. Muzeum Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki znajdujące sią na kulturalnej mapie...